Ponad 3 promile alkoholu w organizmie miał 44-letni mieszkaniec Jawora, który w poniedziałek, 28 września, kierował Nissanem po ulicach miasta. Jak poinformowała jaworska policja, mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami, wcześniej doprowadził do dwóch zdarzeń drogowych, uszkodził znak drogowy, a następnie odjechał z miejsca jednego ze zdarzeń.
Do interwencji doszło około godziny 17:45. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego otrzymali zgłoszenie dotyczące kierowcy Nissana, który miał poruszać się ulicą Dąbrowskiego pod wpływem alkoholu.
Policjanci pojechali we wskazane miejsce. Na miejscu zastali osobę, która wcześniej odebrała kierowcy kluczyki. Świadek przekazał funkcjonariuszom, że kierujący Nissanem na rondzie na Placu Wolności zjechał od lewej do prawej krawędzi jezdni, zahaczając lusterkiem o słupek drogowy rozdzielający pasy ruchu.
Kierowca znajdował się przed samochodem. Policjanci wyczuli od niego silną woń alkoholu. Badanie wykazało ponad 3 promile alkoholu.
Wcześniej doprowadził do dwóch zdarzeń
Jak ustalili funkcjonariusze, tego samego dnia 44-latek miał wcześniej doprowadzić do dwóch zdarzeń drogowych.
Na ulicy 1 Maja doszło do kolizji z samochodem marki Toyota. Następnie na Placu Wolności kierujący najechał na znak drogowy C-9, po czym odjechał z miejsca zdarzenia.
Podczas sprawdzania danych kierowcy w policyjnych systemach okazało się również, że 44-latek nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami.
Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do jaworskiej komendy. Nissan został odholowany i zabezpieczony na policyjnym parkingu.
Usłyszał zarzut
Następnego dnia, po wytrzeźwieniu, 44-latek usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Według policji przyznał się do tego czynu, ale odmówił składania wyjaśnień.
Mężczyzna odpowie również za popełnione wykroczenia w ruchu drogowym. Będzie musiał także naprawić szkody powstałe w wyniku jego zachowania.
Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie 44-latka zdecyduje jaworski sąd.
Policja przypomina, że prowadzenie samochodu po alkoholu może prowadzić do tragicznych konsekwencji dla kierowcy i innych uczestników ruchu.


