W czerwcu 2025 r. w Placówce Opiekuńczo-Wychowawczej typu rodzinnego przy ul. Piastowskiej w Jaworze przeprowadzono kontrolę. Sprawdzenie przez Dolnośląski Urząd Wojewódzki odbyło się po piśmie pracowników placówki, którzy wskazali na liczne uchybienia w codziennym funkcjonowaniu ośrodka i naruszenia praw dziecka.
Placówkę od 1 stycznia 2025 r. prowadzi Fundacja „Promyk Szczęścia” ze Żmigrodu, która realizuje zadanie na zlecenie powiatu jaworskiego. Nowym dyrektorem placówki został Robert Korytkowski, który zastąpił Michalinę Firkowicz-Wojciechowską. W styczniu br. starosta jaworski Michał Bander w rozmowie z Telewizją Jawor tłumaczył, że Fundacja została wybrana, ponieważ – jak mówił – „złożyła po prostu lepszą ofertę”.
Najważniejsze ustalenia kontroli
Mimo że Wojewoda Dolnośląski ocenił działalność jednostki pozytywnie „pomimo stwierdzonych nieprawidłowości”, skala nieprawidłowości budzi poważny niepokój. Kontrola wykazała m.in.:
- Przekroczenie dopuszczalnej liczby wychowanków – w placówce przebywało 10 dzieci, mimo że przepisy przewidują maksymalnie 8. Wojewoda nie wydał zgody na wyjątek.
- Braki w dokumentacji dzieci – dla 8 wychowanków nie sporządzono diagnozy psychofizycznej, a plany pomocy były opracowywane nierzetelnie, często niespójne z sytuacją prawną dzieci.
- Niewłaściwa organizacja opieki – zdarzało się, że dziećmi samodzielnie zajmowały się osoby zatrudnione jedynie do pomocy przy opiece i pracach gospodarskich, bez wymaganych kwalifikacji.
- Problemy z wyżywieniem – według ustaleń większe zakupy robiono zaledwie raz–dwa razy w miesiącu. W Dzień Dziecka zabrakło jedzenia i jeden z wychowawców musiał zamówić dzieciom pizzę. W diecie pojawiały się wysoko przetworzone produkty, takie jak tzw. „zupki chińskie”.
- Niewystarczająca opieka zdrowotna – niektóre wizyty lekarskie nie odbyły się z powodu braku osoby dorosłej do towarzyszenia dziecku. Zdarzyło się też opóźnienie w zakupie antybiotyku, ponieważ apteka odmówiła wydania leków „na zeszyt” z powodu nieopłaconych faktur. Jedno z dzieci nie otrzymało zaleconych okularów korekcyjnych.
- Brak faktycznej pomocy psychologicznej – choć zatrudniono psychologa, nie prowadził on dokumentacji, nie realizował wsparcia w oczekiwanym zakresie, a jego obecność ograniczała się do czynności organizacyjnych. Brak reakcji na sygnały o myślach samobójczych u jednego z wychowanków zmusił kadrę do szukania pomocy na zewnątrz.
- Zaniedbania lokalowe – stwierdzono nieporządek, odchodzącą tapetę, dziurę w drzwiach, uszkodzone meble i brak klamek w drzwiach. Taras był zagracony, a stan czystości i wyposażenia dzieci (m.in. odzież, bielizna) wymagał pilnego uporządkowania.
- Nieprawidłowości kadrowe – zatrudniono osobę na stanowisku opiekuna bez wymaganych kwalifikacji, a wobec psychologa i pracowników administracji nie przedłożono dokumentów potwierdzających spełnienie wymogów prawnych. Sam dyrektor nie posiadał wymaganej pozytywnej opinii organizatora pieczy zastępczej o predyspozycjach do pełnienia swojej funkcji.
- Problemy organizacyjne – dzieci skarżyły się na sporadyczny kontakt z dyrektorem, wyrażały rozczarowanie brakiem jego obecności chociażby w Dzień Dziecka czy w sytuacji hospitalizacji. Pracownicy wskazywali na brak współpracy i samodzielne decyzje dyrektora w sprawie urlopowania dzieci, często podważające zdanie wychowawców.
- Niestandardowe relacje wychowanków z dyrektorem – dzieci zwracały się do dyrektora „wujku” bądź po imieniu. Zastosowana przez dyrektora forma skróconego dystansu w kontaktach z dziećmi, poprzez oczekiwanie zwracania się po imieniu, nie odpowiada standardom wychowawczym oraz zasadom prawidłowej relacji dorosły – dziecko.
Zalecenia i dalsze kroki
Wojewoda nakazał m.in. przestrzeganie limitu liczby dzieci, sporządzenie pełnej dokumentacji wychowanków, zapewnienie odpowiednich warunków bytowych i wyżywienia, uregulowanie kwestii zatrudnienia pracowników oraz doprowadzenie do zgodności z przepisami w zakresie funkcjonowania placówki.
Fundacja „Promyk Szczęścia” ma czas do 30 września 2025 r. na przedstawienie informacji o wdrożeniu zaleceń.
Warto przeczytać
Rada Powiatu nie uwzględniła petycji mieszkańców w sprawie dyrektorki placówki opiekuńczej



