Jawor ponownie pokazał wielkie serce. Podczas tegorocznego Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wspólnie zebrano dokładnie 99 638,43 zł. To najwyższa kwota w historii jaworskich finałów WOŚP i bez wątpienia ogromny sukces wolontariuszy oraz mieszkańców.
Informację o wyniku zbiórki przekazał burmistrz Jawora Emilian Bera, dziękując wszystkim zaangażowanym, a także bankom, które udostępniły maszyny do liczenia bilonu, umożliwiając szybkie podsumowanie zbiórki.
– To Wasza zasługa, Wasza energia i Wasze wielkie serca – napisał burmistrz w mediach społecznościowych.
„Światełko do nieba” pod ostrzałem krytyki
Choć sama zbiórka spotkała się z dużym uznaniem, najwięcej emocji wywołało finałowe „Światełko do nieba”, które – zdaniem wielu mieszkańców – wypadło słabo organizacyjnie i było sprzeczne z wcześniejszymi apelami władz miasta.
W komentarzach pojawiały się zarzuty dotyczące:
- użycia fajerwerków mimo wcześniejszych apeli o ich unikanie,
- chaosu organizacyjnego,
- braku spójnej koncepcji wydarzenia,
- niezrozumiałych symboli pojawiających się podczas finału.
Część mieszkańców wprost pytała o konsekwencję władz miasta, wskazując, że w Sylwestra apelowano o rezygnację z petard ze względu na zwierzęta, natomiast podczas WOŚP zdecydowano się na głośne elementy pirotechniczne.
Nie brakowało także głosów, że Jawor dysponuje alternatywami – jak Teatr Ognia – które mogłyby zastąpić huk fajerwerków.
Są też głosy wdzięczności i uznania
Obok krytyki pojawiło się jednak wiele pozytywnych komentarzy, w których mieszkańcy podkreślali:
- ogromne zaangażowanie wolontariuszy,
- energię młodych ludzi,
- wartość idei WOŚP,
- atmosferę wspólnoty mimo zimna i trudnych warunków.
Wielu jaworzan zaznaczało, że niepowodzenia organizacyjne nie mogą przesłonić najważniejszego celu, jakim była pomoc potrzebującym i imponujący wynik zbiórki.
Dwa obrazy jednego finału
Tegoroczny Finał WOŚP w Jaworze pozostawił po sobie dwa wyraźne obrazy:
- z jednej strony – blisko 100 tysięcy złotych, wielu wolontariuszy i ogromna mobilizacja mieszkańców,
- z drugiej – pytania o organizację, konsekwencję i formę finałowego akcentu.
Jedno jest pewne: emocji nie brakowało, a głos mieszkańców – zarówno krytyczny, jak i pełen uznania – wybrzmiał bardzo wyraźnie.



